Pozorność zatrudnienia, to sytuacja, gdy obie strony mają świadomość, że praca nie będzie wykonywana. Mówiąc bardziej szczegółowo, w przypadku, gdy jest zarzut pozorności zatrudnienia, organ skarżący musi udowodnić, że pracownik nie miał zamiaru świadczyć pracy, a pracodawca z tej pracy nie korzystał.
Zanim sprawa trafi do sądu, wszelki materiał dowodowy należy przedłożyć do ZUS-u. Jeśli ZUS podtrzyma swoje stanowisko, wówczas należy się odwołać i sprawa z automatu trafia do sądu.
Sytuacje, w których ZUS kwestionuje zatrudnienie, wskazując na jego pozorność, są stosunkowo częste. Najbardziej to widać na przykładzie młodych matek, których zatrudnienie trwało krótko, a następnie przeszły na zwolnienie lekarskie.


Jak zatem postąpić, by nie doprowadzić do rozstrzygania konfliktu na drodze postępowania sądowego? Otóż, w początkowym okresie zatrudnienia, ważne jest by zwrócić uwagę na dowody, jakie można przedstawić jako materiał dowodowy. Takim dowodem jest wszelka korespondencja, czyli w pierwszej kolejności może być to służbowa skrzynka mailowa i korespondencja prowadzona za jej pośrednictwem. W przypadku, gdy są to kontakty z klientami, ważne są także efekty podejmowanych działań. Jeśli takowe są, pozorność zatrudnienia może zostać oddalona, a ZUS nie będzie miał podstaw, by tkwić przy swoim pierwotnym stanowisku. Należy mieć jednak na uwadze, że sama korespondencja może być niewystarczająca. Mocnym dowodem jest np. złożone przez klienta zamówienie, potwierdzone fakturą, lub podpisaną umową. Oczywiście można się zasłaniać tajemnicą przedsiębiorstwa, jednak w takiej sytuacji, trzeba się liczyć z faktem, że ZUS podtrzyma stanowisko o pozorności zatrudnienia.


W innych przypadkach, gdy ciężko jest udowodnić fizyczną obecność pracownika w siedzibie firmy, jako dowód można przedstawić np. nagrania z monitoringu, lub karty czasu pracy. Oczywiście mocnym, i często niepodważalnym dowodem są zeznania świadków. Często jest to jedyny sposób, by dowieść, że dany pracownik rzeczywiście wykonywał pracę. Same nagrania muszą wskazywać, że pracownik naprawdę pracuje, np. stoi przy maszynie. Sama obecność pracownika w firmie, jeszcze o niczym nie świadczy.
Ponadto, niepodważalnym dowodem są np. pocztowe lub kurierskie potwierdzenia odbioru paczek, czy korespondencji. Są to dowody o charakterze pierwotnym, co dla sądu może być wystarczającym dowodem, ponieważ ciężko jest je spreparować.


W przypadku, gdy ZUS pomimo wszystko kwestionuje zatrudnienie, nadając mu pryzmat pozorności, należy się odwołać i czekać na termin rozprawy w sądzie.