Możliwość wyłączenia sędziego przewidziana w art. 49 k.p.c. ma na celu wyeliminowanie mogących pojawić się wątpliwości odnośnie bezstronnego stosunku konkretnego sędziego do sprawy (iudex suspectus – „sędzia podejrzany”). Chodzi tu nie tylko o usunięcie przeświadczeń i rozterek stron, ale również wątpliwości samego sędziego, mogącego obawiać się, że nie uda mu się orzec w sposób obiektywny, zatem sprawiedliwy (zob. np. postanowienie Sądu Najwyższego z 3 sierpnia 1973 r., II CZ 135/73).

Ważne orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego

Wyrokiem z 26 czerwca 2008 r., P 8/07 Trybunał Konstytucyjny uznał za niezgodne z Konstytucją RP ograniczenie przez art. 49 k.p.c. w ówczesnym brzmieniu możliwości wyłączenia sędziego jedynie do sytuacji, gdy między nim a jedną ze stron bądź jej przedstawicielem występuje stosunek osobisty o takich cechach, które mogą poddać w wątpliwość bezstronność sędziego. Konieczna okazało się takie zredagowanie przepisu, by można było domagać się wyłączenia również w razie zaistnienia innych okoliczności mogących wywołać wątpliwości co do bezstronnego stosunku sędziego do stron i sprawy.

W 2009 wprowadzono odpowiednie zmiany, wprowadzając w miejsce „stosunku osobistego” szersze pojęcie „okoliczności”. Obejmuje ono całokształt czynników, które w danej sprawie mogą wpłynąć na nastawienie członka składu orzekającego do sprawy. Nie muszą one wypływać z relacji między stroną a sędzią.

Oprócz tego, dobrze wspomnieć, że Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 2 czerwca 2020 r., P 13/19 uznał, że art. 49 § 1 k.p.c. jest niezgodny z art. 179 polskiej ustawy zasadniczej w zakresie, w jakim pozwala na rozpoznanie wniosku o wyłączenie sędziego ze względu na wadliwość powołania go przez Prezydenta RP na wniosek Krajowej Rady Sądownictwa.

W jaki sposób następuje wyłączenie sędziego?

Trzeba zwrócić uwagę na zasadniczą różnicę przewidzianą w art. 49 k.p.c.. Zgodnie z tym przepisem, jeśli z żądaniem wyłączenia występuje sam sędzia nie składa on wniosku (np. do przewodniczącego wydziału czy prezesa sądu) lecz zgłasza żądanie wyłączenia własnej osoby z rozpoznawania sprawy. Strona składa natomiast wniosek, który powinien przedstawiać przyczyny, które uprawdopodabniają istnienie okoliczności przemawiających za stwierdzeniem że mamy do czynienia z iudex suspectus (art. 50 k.p.c.). Na sędzim spoczywa jedynie obowiązek zawiadomienia o tym, że zachodzi podstawa do wyłączenia go (zob. postanowienie Sądu Najwyższego z 7 września 1994 r., I PO 10/94 gdzie mowa o tym, że mniejsze rygory w stosunku do takiego sędziego są uzasadnione uznaniem wiarygodności i autorytetu moralnego sędziego przez ustawodawcę).

Wyłączenie sędziego na wniosek strony następuje, gdy wątpliwości wskazane w jej piśmie procesowym są uzasadnione. Przedstawianie przypuszczeń i opisywanie odczuć czy wrażeń wnioskodawcy mających ze swej natury charakter subiektywny nie jest wystarczające (zob. np. wyrok SN z 25 listopada 2011 r., II CSK 182/11).

Na zakończenie można dodać, że w polskim postępowaniu cywilnym nie występuje instytucja wyłączenia sądu (np. całego sądu rejonowego) lub całego wydziału (zob. np. wyrok Sądu Najwyższego z 7 czerwca 2016 r., II PK 132/15). Wobec tego każdy wniosek o wyłączenie większej liczby sędziów powinien wskazywać imiona i nazwiska każdego z nich, nawet jeśli strona domaga się uznania za iudex suspectus wszystkich sędziów orzekających w danym sądzie czy wydziale. W razie pomyłki strony wniosek bez odpowiednich danych osobowych należy uzupełnić w myśl art. 130 k.p.c. (wyr. SN z 25 listopada 2011 cytowany wyżej).